Perfumeryjna etykieta

Mówi się o tym, że perfumy się nosi. Tak jak w przypadku ubrań przestrzegamy pewnych przyjętych zasad, tak i w kwestii perfum należałoby pamiętać o kilku zasadach. O ile w kwestii ubioru można tłumaczyć się ekstrawagancją, stylem i własnym gustem, o tyle w przypadku perfum — nie do końca. Dlaczego? Choćby z tego powodu, że zapach nosimy my, jednak jest on odczuwany również przez osoby z naszego otoczenia. Niestety, czasem aż za bardzo…

Podsuwamy zatem kilka rad związanych ze swoistą perfumeryjną etykietą.

1. Mniej, znaczy więcej.

Jedno psiknięcie zapachem starczy zwykle na bardzo długo. Warto wziąć pod uwagę to, że inni również używają perfum. Co się stanie, jeśli wszyscy będą emitować zbyt intensywny zapach? Byłoby to nie do zniesienia. Poza tym raczej nikomu nie zależy na tym, by całe piętro w biurze, lub wszyscy pasażerowie w komunikacji miejskiej czuli, jak pachnie jedna osoba. W zamkniętych pomieszczeniach lub w trakcie upału zapach ulega zintensyfikowaniu. Może się zdarzyć, że zbyt duża ilość perfum spowoduje u innych mdłości, lub zawroty głowy.

2. Prywatność.

Podobnie jak inne kosmetyki, perfumy aplikuje się w prywatnym obszarze. Zwykle jest to dom, jeśli jednak chcemy użyć perfum w pracy — udajmy się do toalety. Nie będziemy tu wspominać o psikaniu się perfumami na ulicy, w restauracji, czy sklepie… Pewne rzeczy pozostawmy w sferze intymnej.

perfume-791698_1280

3. Okazja.

Zapach powinien być dobrany stosownie do okoliczności. Zwykle na wieczór wybieramy cięższe perfumy, a na dzień lekkie. Poza tym, w niektórych sytuacjach należy zastosować minimalną ilość perfum, lub z nich zrezygnować. Są to na przykład pogrzeby, bądź wizyty u noworodków, którym dopiero rozwijają się płuca. W tych sytuacjach niewskazane jest emitowanie intensywnych zapachów.

4. Mieszanie zapachów.

Niedopuszczalne jest stosowanie perfum w celu pokrycia innego zapachu. Jeżeli komuś wydaje się, że perfumami zneutralizuje woń potu, alkoholu, papierosów etc. to z pewnością jest w błędzie. Nie dość, że nie osiągnie pożądanego rezultatu, to taka mieszanka będzie nie do zniesienia. Powinni o tym pamiętać zwłaszcza palacze, którzy przyzwyczajeni są do zapachu tytoniu.

5. Data ważności.

Miłośnicy perfum są w stanie na jeden flakon wydać pół pensji (albo i więcej). Wypadałoby jednak zaakceptować fakt, iż perfumy posiadają datę ważności. Zwykle są to trzy lata, choć przechowywanie w odpowiednich warunkach może ten czas wydłużyć. Z czasem jednak zapach wietrzeje i ulega naturalnej degradacji. Jest to moment, gdy należy zastąpić go nowym flakonem, bądź po prostu zmienić zapach. Nie ma sensu psikać się zapachem tylko dlatego, że był drogi, lub był ważnym dla nas prezentem. Jeśli nie pachnie dobrze — zrezygnujmy z niego.

 

6. Zapach i jedzenie.

Jeżeli wybieramy się na kolację, degustację win, lub inne wydarzenie, w którym zapach odgrywa istotną rolę, zrezygnujmy z perfum, bądź użyjmy ich znikomą ilość. Woń perfum nie powinna konkurować z zapachem, który w danej sytuacji jest istotniejszy.